Wolna Energia

HV mot rend

 

Plany budowy silnika Wolnej Energii, zładować możecie tutaj:

High-Voltage Engine 1, full:
http://www39.wyslij-plik.pl/pokaz/848128—yi2p.html

High-Voltage Engine 2, trial:
http://www69.wyslij-plik.pl/pokaz/848131—iwya.html

Silnikiem napędzać można prądnicę, a uzyskany z niej prąd, kilkukrotnie przewyższa tą jego ilość, jakiej potrzeba do zasilania silnika. Pierwszy z planów jest pełny, a drugi niepełny i przez krótki czas udostępniany był przez ich autora jako wersja reklamowa. Za pierwszy z planów zapłaciłem i publikowanie go jest wbrew woli autora (-ostrożnie więc).

Autor planów zmieniał nieco swój koncept kilkukrotnie, ale zasada działania pozostała. Zawsze był, i nadal jest to silnik zasilany napięciem z sieci, lub napięciem sieciowym, które zostało zwielokrotnione- przykładowo poprzez zastosowanie kaskady z kilku diód i kondensatorów elektrolitycznych odpornych na wyższą temperaturę, i -co za tym idzie- wyższe ciśnienie (np. kondensatory 1000 uF/ 250V/ +85°C).

Elektromagnesy tego silnika nie posiadają rdzenia, czyli są to puste szpule z drutu miedzianego (drutu o średnicy ok. 0,35mm i podwójnej, odpornej na wyższe napięcie, izolacji). W dwóch ostatnich planach budowy, autor stosuje silne magnesy neodymowe- np. N45, lub nawet N52, gdzie litera N nie jest w tym pracującym na zimno silniku ważna, bo wskazuje na odporność temperaturową magnesu, a ważna jest liczba za nią, wskazująca na to, co kostuchowi fizycy nazywają siłą pola magnetycznego. Na polskim rynku otrzymać można magnesy N45, o kształcie krążka o średnicy 50 mm i grubości 20 mm, w cenie ok. 70 zł. Przy takiej średnicy magnesu, szpule miały by średnicę zewnętrzną 90 mm. Przy umieszczeniu 8 szpul w kręgu i pozostawieniu między ośmioma szpulami odstępu po 15 mm, silnik miał by średnicę zewnętrzną ok. 34 cm. (Okrąg, jaki tworzyło by razem 8 szpul, miał by z zewnątrz 32,5 cm).

W ostatnim planie, autor zmniejszył drastycznie wielkość szpul i zastosował ich większą ilość (8 sztuk). Silnik ma teraz budowę tarczową. Składa się z trzech równoległych tarcz, z czego dwie zewnętrzne, mocowane są na osi obrotowej. Wewnątrz leżąca tarcza jest nieruchoma (nie obraca się) i zawiera 8 nawiniętych szpul miedzianych, nie zawierających żelaznego rdzenia. Do każdej z dwu zewnętrznych tarcz obrotowych, przytwierdzonych jest po 8 tarczowych magnesów. Przy zastosowaniu magnesów N45, odstęp między magnesami lewej tarczy i magnesami prawej tarczy, wynosi ok. 25 mm, a szerokość szpul, umieszczonych na nieobrotowej tarczy pomiędzy nimi, ok. 20 mm. Każda z 8 miedzianych szpul, połączona jest z sąsiednimi szpulami szeregowo.

Jako komutatora silnika, użyć można także włączników próżniowych, składających się z dwóch blaszek- z czego jedna jest magnetyczna, umieszczonych w podłużnej, szklanej bańce. Włączanie takich włączników, odbywa się za pomocą małych magnesików przytwierdzonych do osi obrotowej. Oczywiście, można także zrobić prosty komutator szczotkowy. Komutator ma za zadanie włączać szpulę pod prąd w tym momencie, kiedy magnes zbliża się do niej (i spowodować przyciągnięcie magnesu przez szpulę), a odłączać szpulę od prądu, kiedy magnes zacznie mijać jej centrum. W momencie kiedy szpule zostają odłączone od prądu zasilającego i przestają przyciągać magnesy, przez krótki czas energetycznie drgają, przez co przyciągają Tachjony z Eteru (wchodząc z nimi częściowo w rezonans). Wtedy to, należy przekierować to bardzo wysokie napięcie pochodzące z Eteru, do kondensatorów próżniowych, które opisuję poniżej. Podczas kiedy magnesy ponownie zaczynają zbliżać się szpulom, napięcie zmagazynowane w kondensatorach próżniowych, wykorzystać należy do ponownego zasilenia szpul (kiedy to magnesy zaczynają ponownie najeżdżać na szpule i mają zostać przez nie przyciągnięte).

Silnik zasilać można prosto z sieci (230V/AC), lub zrobić kaskadę i zwiększyć napięcie zasilania do 1000V. Można też zasilać poprzez falownik 230V/DC, podłączony do dużej baterii samochodowej i napięcie z falownika przepuścić przez kaskadę, zwiększając je. (Zadbajcie o to, by diody użyte w kaskadzie wytrzymywały wysokie napięcie) Im wyższe napięcie zasilania silnika, tym mniej energii zużywa on. Szpule, podczas pracy silnika zasysają energię z Eteru, której nadwyżki magazynowane są w kondensatorach próżniowych. Te kondensatory nie posiadają elektrolitu i są odporne na bardzo wysokie napięcia. Spotkać można je w Demobilu, czyli firmach złomujących, przetwarzających i odzyskujących urządzenia, komponenty urządzeń z mienia wojskowego. Tego rodzaju kondensatory wykorzystywane były/są w wojskowych stacjach radarowych. Na potrzeby zrobienia jednego silnika, wystarczą 3- 4 kondensatory o napięciu ok. 15kV i pojemności ok. 300nF. (Autor planów budowy używa w filmiku demonstracyjnym 4 mniejsze kondensatory próżniowe). Sprzedawane są czasem poprzez żydowskie Allegro. Jeśli ktoś chce dodać coś wartościowego do tego opisu, proszę napisać do mnie, lub zamieścić te informacje pod opisem.

Filmik demonstracyjny autora, znaleźć możecie na jego stronie internetowej: fuellesspower(kropka)com . Silnik zużywa bardzo niewiele prądu. Po sprzężeniu go z dobrą prądnicą (a najlepiej prądnicą zrobioną w ten sam sposób co silnik), otrzymuje się 80% zysku energii, czyli z uzyskanego prądu, tylko 20% potrzebne jest na zasilanie silnika. Być może i lepsze rezultaty są możliwe- wypróbujcie sami i napiszcie. Łączniki metalowe, typu śruby itp., oddalcie maksymalnie od magnesów i szpul. Stosujcie możliwie niemagnetyczną nierdzewkę, ale i ona przeszkadza nieco, bo i w niej powstają zawirowania energetyczne. Zamiast tworzyw sztucznych, można wziąć także kilku-warstwowo pokryte żywicą, różnego rodzaju płyty wykonywane z odpadów drzewnych. Żywicę na pierwszą warstwę, należy rozrzedzić, aby uzyskać dobre połączenie z płytą drzewną. Drewno, przed jego pokryciem, dobrze wysuszyć, bowiem żywica skłonna jest do reakcji z parą wodną, co silnie wpływa na jej końcową twardość/ stabilność.

Grzesiek

P.S.: Podkreślam, że drastyczna oszczędność energii tego silnika bierze się stąd, że elektromagnesy NIE POSIADAJĄ rdzenia żelaznego, czyli nie są szpulami nawiniętymi wokół rdzenia. Szpule są w ich centrum PUSTE. Dzięki temu, przez ten pusty, nie wypełniony żelazem tunel, przepływać mogą najmniejsze cząstki Eteru, jakimi są Tachjony. Mogą one wchodzić w REZONANS ze szpulami i oddawać im (na zasadzie bezrdzeniowego transformatora) część energii. Tachjony mogły by oddać szpulom jeszcze większe ilości energii, gdyby prąd zasilania tych szpul miał jeszcze wyższe napięcie i jeszcze wyższą częstotliwość. Szpule drgają bowiem nawet po odłączeniu ich od napięcia sieciowego, jeszcze przez krótki czas, i właśnie te drgania przyciągają Tachjony i odbierają im część ich energii.

Pierwsze silniki Nikołaja Tesli bazowały na elektromagnesach nie posiadających rdzenia żelaznego. Były to więc szpule z drutu miedzianego, przez których centrum, Tachjony mogły przepływać i część z nich, mogła  wspierać prądy płynące przez szpule. Żaden rdzeń żelazny nie stał Tachjonom w drodze , czyli nie przeszkadzał, by mogły wejść ze szpulami w rezonans. Żaden rdzeń nie zamieniał także dużych części energii w ciepło. Nie wiemy dzisiaj, jakim napięciem zmiennym, o jakich częstotliwościach, napędzane były pierwsze silniki Nikołaja Tesli. Koszczajowi sługusi trzymają wszystkie, tego rodzaju informacje, pod kluczem. Krążą pogłoski, że niektóre jego silniki napędzane były napięciem 1000- 2000 V, i dopiero poprzez nacisk antykampanii, prowadzonej przez Kostuchowych sługusów, Tesla zmniejszył to napięcie początkowo do 1000 V, następnie do 600 V, później do 400 V itd. (zmniejszając także częstotliwości).

 

Reklamy